ADP

Polacy nie dostają pieniędzy za nadgodziny

12/02/2021

Z badania ADP „Workforce View 2020” wynika, że coraz więcej polskich pracowników boryka się z problemem bezpłatnych nadgodzin. Aż 45 proc. badanych przyznaje, że pracodawcy nie płacą im za przepracowane godziny nadliczbowe. Rozpowszechniony obecnie przez pandemię koronawirusa model pracy zdalnej może tylko pogłębić ten problem.

Jak pokazują wyniki raportu „Workforce View 2020” obecnie już niemal co drugi Polak deklaruje, że nie otrzymuje wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny. Co ciekawe oznacza to wzrost od poprzedniej edycji o 2 p.p. Problem ten dotyczy najrzadziej osób powyżej 55. roku życia, ponieważ aż 66 proc. z nich twierdzi, że nie zdarza im się pracować za darmo. Z kolei spośród najmłodszych pracowników – przedstawicieli pokolenia Z (w wieku 18-24 lata) – aż połowa (50 proc.) przyznaje, że nie otrzymuje wynagrodzenia za przynajmniej jedną godzinę pracy w tygodniu.

– Problem bezpłatnych nadgodzin dotyka w szczególności osób znajdujących się na początku drogi zawodowej. Wynika to najczęściej z nadmiaru obowiązków z jakimi muszą się zmierzyć, a także z presji wykonania zleconych projektów w terminie. Zazwyczaj jest to skutek nieodpowiedniego zarządzania przejawiającego się m.in. w zlecaniu zbyt dużej liczby zadań w stosunku do przewidzianego wymiaru czasu pracy. Długotrwały stres, przepracowanie i permanentne zmęczenie przekładają się bezpośrednio na obniżenie efektywności pracowników oraz pogorszenie ich stanu zdrowia – powiedziała Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska.

Kiedy nadgodziny są legalne?

Według kodeksu pracy pracodawca może polecić pracownikowi wykonanie obowiązków poza jego podstawowym wymiarem czasu pracy. Jednakże uprawnienie to jest ograniczone do kilku uzasadnionych przypadków (w razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii oraz w razie szczególnych potrzeb pracodawcy). Nie może być to więc regularna praktyka. Ponadto, jest on zobowiązany do rozliczenia z pracownikiem przepracowanych godzin nadliczbowych. Ustawodawca w tym zakresie daje dwie opcje – pracodawca może oddać pracownikowi odpowiednią liczbę wolnych godzin lub odpowiednio wyliczony ekwiwalent pieniężny. Sposoby te określają ściśle przepisy kodeksu pracy.

Często zdarza się, że pracownicy pracują dłużej, ale ten czas nie do końca spełnia definicję kodeksową nadgodzin. Chodzi o takie sytuacje, kiedy to wydłużenie czasu pracy nie zostało konkretnie i wyraźnie polecone i przewidziane. W takiej sytuacji zarówno pracodawca jak i pracownik będą mieć argumenty na obronę swojej pozycji, przy czym należy pamiętać, że istotne w sprawie będzie to czy pracownik faktycznie świadczył pracę ponad obowiązujące go normy czasu pracy. W praktyce jednak, ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną i przejście większości firm w tryb pracy zdalnej, problem ten narasta, ponieważ w dobie home office granica pomiędzy czasem pracy a czasem wolnym się zaciera. Aktualnie praca często przybiera faktyczną formę pracy zadaniowej w związku z czym pracodawcy bardziej niż dostępności, oczekują od pracownika efektów jego działań. Niekiedy jednak nie przewidują czy jest on w stanie wykonać konkretne zadania w zakresie podstawowego etatu. Stąd też warto, aby zagadnienia dotyczące chociażby warunków pracy w godzinach nadliczbowych (uprzednie poinformowanie pracodawcy, formalna zgoda pracodawcy na pracę w godzinach nadliczbowych) znalazły się w regulacji (regulaminie) dot. pracy zdalnej – mówi radca prawny ADP, Tomasz Czerkies.

Kontrola najwyższą formą zaufania

Co ważne, Polacy wykazują coraz większą czujność w zakresie prawidłowego rozliczania swoich wynagrodzeń. W poprzedniej edycji badania „Workforce View 2019” odsetek ankietowanych deklarujących, że zorientowaliby się, gdyby wysokość ich pensji nie była odpowiednia wynosił 73 proc. Natomiast, jak wynika z najnowszego raportu, liczba kontrolujących wynagrodzenia wzrosła do 84 proc. Otrzymane świadczenia pracownicy weryfikują z faktyczną liczbą przepracowanych godzin oraz z innymi należnościami wynikającymi z niestandardowych sytuacji. Jedynie 6 proc. respondentów deklaruje, że nie wykryłoby nieprawidłowości w otrzymanym wynagrodzeniu z takiego powodu, że nie sprawdzają swoich wypłat.

– Wydawać by się mogło, że pensja, która wpływa na nasze konto jest zawsze zgodna z umową. Zdarzają się jednak takie sytuacje, które powodują różnice w wynagrodzeniach pomiędzy poszczególnymi miesiącami. Takimi czynnikami mogą być m.in. zwolnienia lekarskie, delegacje, praca w nadgodzinach, bezpłatne urlopy czy premie. Powinniśmy pamiętać o skrupulatnej weryfikacji czy wynagrodzenie otrzymywane w danym miesiącu rzeczywiście zgadza się ze stanem faktycznym – mówi Anna Barbachowska.

Tagi:ADPWFV 2020czas pracyetatgig economy